sobota, 1 grudnia 2012

Wyburzenie chłodni kominowej Elektrownia Turów 01.12.2012

Dziś odwiedziłem swój zakład pracy, a właściwie jego okolice z perspektywy widza. Przechodząc każdego dnia pod chłodniami, setki razy w ciągu roku nawet nie chce się nam podnieść głowy, by zobaczyć ich szczyt czasem zamglony, czasem w kłębach wydobywającej się z niego pary.
Dziś mieliśmy okazję, by po raz ostatni obejrzeć chłodnię numer 7, która musiała runąć, by zrobić miejsce dla Nowego Bloku. Wydarzenie piękne, a zarazem smutne: 2 lata pracy budowniczych zniszczone zostało w kilka sekund.
Ostatni raz widok na 4 siostry razem:)
Na samym końcu umieszczone zostało zdjęcie z tego samego miejsca już po wyburzeniu chłodni.
Za chwilę chłodnia po lewej stronie zamieni się w kupę gruzu.



















I po wszystkim - mieszkańcy będą musieli się przyzwyczaić do nowego widoku:)
10 minut po wyburzeniu chłodni - tyle z niej zostało
Ponowna wizyta na moście na drodze do Sieniawki - już
z luką pomiędzy chłodniami

Brak komentarzy: